Witam serdecznie...
No i mamy grudzień, ostatni miesiąc roku, za niedługo Święta Bożego Narodzenia :) Co roku o tej porze zawsze kupowałam jakiś stroik na stół z żywego świerku, niestety zdobił stół krótko
bo wiadomo świerk szybko się sypie :-) później kupiłam sztuczny, oczywiście jego żywotność była długa, bo wiadomo sztuczny :-) no ale jednak sztuczny, to nie to co żywy.
W tym roku postanowiłam że odżałuję i kupię sobie taki co będzie miał dłuższą żywotność, ale jak poszłam do kwiaciarni i zobaczyłam ceny to zwaliło mnie z nóg !!! no cóż na taki wydatek to mnie nie stać :) Ale nie dawało mi to spokoju i tak sobie pomyślałam że może sobie zrobię sama taki stroik ??? co prawda nigdy nie robiłam, ale zawsze musi być ten pierwszy raz -:)
Robiła właśnie pojsencje z kalki i stwierdziłam że zamiast kupować gotowe, mogę zastosować swoje -:)
Poczytałam troszkę na temat ozdób z żywego zielonego, no i tam pisali że najlepsza jest jodła "Nobilis " a skoro tak piszą to się znają -:) powędrowałam do kwiaciarni i kupiłam ładną gałązkę za całe 8 zł potem moje kroki skierowałam do piwnicy, a tam w pudle znalazłam same cuda 😃 nawet nie wiedziałam że tam tyle tego mam 😂 no i zaczęła się zabawa :-)
Trochę dużo zdjęć, ale nie umiałam wybrać 😉 Powiem szczerze że nawet mi wyszedł ten stroik i cieszę się jak dziecko i jestem z siebie dumna że za parę złotych mam i nie musiałam wydawać kupę kasy w kwiaciarni.
Jestem ciekawa waszych opinii, co o nim sądzicie 😊
Przesyłam cieplutkie pozdrowienia i życzę wszystkim udanego weekendu 💗