Witam serdecznie....
Wygrzebane w piwnicy pudełko po cygarach,które dostałam parę lat temu od znajomej z Holandii wreszcie doczekało się zainteresowania z mojej strony -:)
Kombinowałam z nim nieźle,ponieważ nie miałam specjalnych narzędzi i tych wszystkich pierdółek do ozdoby,no i zdolności żadnych :)))ale trochę poczytałam i myślę sobie spróbuje,najwyżej nie wyjdzie -:)
wzięłam to co miała,zwykłą białą emulsją pomalowałam kilka razy,potem dałam serwetkę,polakierowałam lakierem - ten musiałam kupić,bo niestety w domu nie było takiego specyfiku -:)
pociapałam złotą farbą,taką kiedyś kupiłam,nie wiem po co,ale teraz się przydała :)))
na boki przykleiłam serwetkę że złotymi elementami
na górę pudełka po bokach dałam kawałki ozdobnej taśmy i przykleiłam kryształki.
Ubaw miałam po pachy przy tworzeniu,to moje drugie spotkanie z decoupage,pierwszy raz był tutaj
Efekt końcowy nawet mi się podoba,myślę że jeśli nadarzy się okazja,to jeszcze coś zrobię w tej technice :)
Moje różane pudełeczko,leci do zabawy u Reni
Bardzo wszystkim dziękuję za to że wpadacie do mnie na moment i zostawiacie ślad w postaci komentarza :)))
Serdecznie pozdrawiam :)





















