środa, 19 kwietnia 2017

Na przekór zimie...

Co to się porobiło ????
 W domu dekoracje wielkanocne,w oknie powieszone jajeczka,a za oknem ZIMA !!!! normalnie jakaś masakra,dziś rano jak wychodziłam do pracy to nie umiałam samochodu odkopać,a najlepsze to to że mam już letnie opony,ale dałam radę i dojechałam bezpiecznie :)) Myślę że taka pogoda szybko się skończy i wiosna  wróci !!!
Zrobiłam serwetkę na okrągły stolik,znalazłam kiedyś wzór w starej Annie,najpierw robiłam zewnętrzną część,w na końcu robiony jest środek,jakoś tak dziwnie,bo z reguły zaczyna się robić od środka,chciałam spróbować i tak mi wyszła,myślę że nie jest źle :))


Oczywiście serwetka znajdzie nowy dom,dlatego zgłaszam ją na zabawę do Reni 


Cały czas bawię się  foamiranem,coraz bardziej go lubię :) fakt że trzeba poświęcić trochę czasu na zrobienie kwiatków,ale myślę że warto,zresztą zobaczcie i oceńcie sami :)))




Jeśli się podobają Wam moje kwiatuszki,to już niedługo będzie możliwość wzięcia udziału w zabawie którą dla wszystkich moich wiernych obserwatorów mam w planach,a myślę że będą chętni :)
Kochani bardzo dziękuję za wszystkie życzenia świąteczne, tu na blogu,za wszystkie kartki,za SMS i e-maile :),bardzo,bardzo dziękuję :)
Serdecznie pozdrawiam,pa,pa

22 komentarze:

  1. Serwetka przecudnej urody, jak zresztą wszystkie w Twoim wykonaniu,a kwiatuszki,hmmmmmmm, chętnie bym przygarnęła, bo póki co z foamiranem mi nie po drodze, ale podziwiać kocham :)
    Pozdrawiam Cię Marylko poświątecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczna serwetka :) a kwiatuszki cudne :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Przepiękna serwetka, Marylko!
    I cudna łąka kwiatuszków :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Serwetka wyszła Ci rewelacyjnie!
    Kwiatuszki chętnie bym przygarnęła, bo póki co moje zmagania z foamiranem nie są udane :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Prześliczna serwetka, pięknie wyszła robiona "od tyłu":)
    Twoje przepiękne kwiatuszki niech jak najszybciej przywołają wiosnę!
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  6. O rany, ale piękna ta Twoja serwetka!!! No i jestem bardzo dumna z Ciebie - jesteś niezwykle zdolną uczennicą - piękne kwiatki wyszły spod Twoich rączek. Na pewno ucieszę osobę, z którą się nimi podzielisz :-) Pozdrawiam serdecznie :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Prześliczna serwetka.Wzór Ciekawy i napewno pracochlonny. Kwiatki mnie zauroczyly.Serdecznie pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  8. Serwetka jest po prostu prześliczna. Pięknie Ci wyszła.
    A kwiatkami się zachwycam. Z chęcią bym takie mogła mieć.
    Pozdrawiam wiosennie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. cudna serweta, a na takie kwiatuszki zawsze znajdą sie chętni:)
    pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  10. U nas też zima, ja na szczęście nie zdążyłam opon wymienić. Coraz ładniejsze wychodzą te Twoje kwiaty Marylko. Te, które dostałam od Ciebie tak mnie zainspirowały, że kupiłam sobie foamiran na próbę i pomału "gniotę". Muszę przyznać, że nie jest to takie proste. Serwetka jak zwykle zachwycająca!
    Buziaczki.

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo ładna, delikatna serwetka. :-) Twoje kwiatuszki zachwycają mnie nieustannie...

    OdpowiedzUsuń
  12. Marylko serwetka śliczna , ale faktycznie pierwszy raz słyszę żeby się robiło od zewnątrz do środka :-).
    Kwiatuszki miodzio coś wiem na ten temat. Jakoś nie umiem się za nie zabrać , choć wszystko jest co potrzebne.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  13. Serwetka z klimatem, taki fajny starodawny wzór :)
    A kwiatuszki świetne , zawsze Was dziewczyny za nie podziwiam !

    OdpowiedzUsuń
  14. Serwetka cudna. Kwiatki fajnie Ci wychodzą. U mnie są w planach. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  15. U mnie też brzydko i zimowo :) Brrr... aż strach pomyśleć, że to już wiosna :) Piękne prace :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Marylko, podziwiam serwetkę, nie mówiąc już o tych cudnych kwiatuszkach. Już się cieszę na myśl o tej zabawie.
    Ja przezornie jeszcze mam zimówki.
    Buziaczki posyłam.

    OdpowiedzUsuń
  17. Fajna na serwetka, dla mnie to czarna magia, więc jestem pod wrażeniem :) A kwiatki też mi się podobają, niedawno kupiłam trochę pianki i mam w planach poczynienie jakichś :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Czy się spodoba???
    Marylko serwetka jest obłędna,przepiękny wzór 😊
    Kwiateczki coraz ładniejsze,aż nie chcę myśleć ile to czasu trzeba spędzić nad nimi,ale warto zapewniam.
    Zima zaskoczyła wszystkich,na szczęście już jej nie mam za oknem,czego i Tobie kochana życzę 😘 😘 😘 buziaki zostawiam😊

    OdpowiedzUsuń
  19. Witaj Marylko, miło cię poznać, dziękuję za sympatyczną wizytę u mnie i za powiększenie grona obserwatorów, odwzajemniam i też obserwuję, bo pięknie tu u Ciebie. Serweta wyszła ślicznie a do kwiatów wykonanych przez Ciebie buzia mi się uśmiecha ;-)))- cudeńka tworzysz.
    Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
  20. Wydawało mi się, że trochę wiem o machaniu szydełkiem ale, że można serwetkę od brzegu robić, to nie miałam pojęcia:-) za to wyszła rewelacyjnie! A do kwiatków to mogę sobie tylko powzdychać, bo już prędzej bym chyba usupłała serwetkę niż naszczypała tyle kwiatuszków. Pozdrawiam zimowo-wiosennie:-)

    OdpowiedzUsuń
  21. Serwetka wyjątkowej urody. Jak wyżej napisano, ja również nie słyszałam o takim sposobie robienia, ale cóż … nie dziwi nic. Ważne że efekt jest rewelacyjny. A kwiatki podziwiam, są śliczne. Może i ja się kiedyś nauczę :-) Pozdrawiam serdecznie :-)

    OdpowiedzUsuń